Cywil bohater powieści Marcina Wodo "Ciemne plamy w Radomsku" przechadza
się w marcowy wieczór po rodzinnym mieście. W trawie w okolicy
"Biedronki" przy ulicy Narutowicza (teren dawnego Famegu) zauważa błysk.
Ignoruje go. Następnego dnia dowiaduje się z internetu, że znaleziono
tam zwłoki dziewczyny.
"Przechadzałem się dobre kilkanaście minut. Dotarłem już na Narutowicza.
Kto by pomyślał, że ta ulica jest taka długa? Hm... Praktycznie każdy? -
odpowiadam w duchu na swoje pytanie... Nim spostrzegłem, byłem już obok
Biedry. Teren dawnego Famegu, obecnie świątynia konsumpcjonizmu -
standart w naszym mieście. Tak dużo miejsc pracy za komuny, ikony, które
budowały naszą markę przez dekady - to wszystko poszło w niepamięć. Bo
trzeba postawić market... i kolejny... i następny, bo mało".wającym
głową".
"Coś mnie kusiło, aby spojrzeć raz jeszcze w stronę
pustej małpki, którą wydawało mi się, że dostrzegłem koło Biedry,
jednak... uleciało mi to z głowy".
Źródło: https://literacka.lodz.pl/tropem-fabuly/punkty/info/821
