Ogłoszenie

15 września 2025

Czytamy Dobre Książki - Ewelina Białogołąbek (Facebook)

#recenzjapatronatu

Marcin Wodo
"Zamaskowany Nowo-Radomsk"
Współpraca z autorem
 
"Zamaskowany Nowo-Radomsk" Marcina Wodo to powieść, która od pierwszych stron daje poczucie obcowania z czymś nietypowym – z jednej strony fabułą o charakterze przygodowo-fantastycznym, z drugiej swoistym listem miłosnym do miasta i jego historii. To trzeci tom cyklu Cywil w kręgu czasu i, jak poprzednie części, opiera się na motywie podróży w czasie, ale tym razem zabiera czytelnika do przełomu XIX i XX wieku, do Radomska w czasach belle époque, znanego wówczas jako Nowo-Radomsk. Wybór tej epoki nie jest przypadkowy, bo to okres niezwykłych kontrastów – rozwoju przemysłu, rodzących się elit, a jednocześnie biedy, nierówności i społecznych napięć.
 
Główny bohater, Cywil, znów musi odnaleźć się w świecie, który nie jest jego własnym. Już samo to stwarza ciekawą perspektywę – patrzymy na miasto oczami kogoś, kto przybywa z innej epoki, kto zna historię z innego punktu widzenia i kto musi zmierzyć się z realiami, w których zasady są inne, a jednocześnie dziwnie znajome. Ten dysonans pozwala czytelnikowi wejść głębiej w klimat Nowo-Radomska. Autor z dużą pasją odmalowuje obraz miasta – widać, że historia lokalna jest mu bliska, że zna i czuje detale. Dzięki temu ulice, zakłady, miejsca spotkań ożywają, a Radomsko przestaje być jedynie punktem na mapie, stając się pełnoprawnym bohaterem powieści.
 
Sam tytuł – Zamaskowany Nowo-Radomsk – sugeruje więcej niż tylko historyczną dekorację. Maski, zarówno dosłowne, jak i symboliczne, przewijają się przez fabułę. Ludzie noszą maski społeczne, ukrywają swoje ambicje, pragnienia, tajemnice. Miasto również jest w pewien sposób zamaskowane – ukazuje się oczom przybysza jako miejsce piękne, eleganckie, ale pod powierzchnią pulsuje w nim życie mniej wytworne: codzienne konflikty, rozwarstwienie klasowe, sekrety, które zagrażają porządkowi. Wodo dobrze uchwycił tę podwójność, przez co książka zyskuje na wielowymiarowości.
 
Nie brakuje tu też wątku tajemniczej dziewczyny i zagadki, która prowadzi bohatera w głąb wydarzeń. To właśnie fabularna nić, dzięki której czytelnik ma ochotę przewracać kolejne strony. Samo śledztwo i odkrywanie sekretów z przeszłości przypomina nieco konwencję powieści detektywistycznej, ale podanej w formie bardziej literackiej, z naciskiem na atmosferę niż na czystą intrygę.
 
To, co pozostaje w pamięci po lekturze, to wrażenie bliskości z Radomskiem i jego historią. Czujemy, że to nie jest tylko fabularne tło – to osobista pasja autora, który pragnie ocalić pamięć o dawnym Nowo-Radomsku, pokazać je z innej perspektywy, odmitologizować i jednocześnie nadać mu aurę tajemnicy. Książka sprawia, że miasto staje się przestrzenią żywą, a nie tylko historycznym faktem.
 
"Zamaskowany Nowo-Radomsk" jest więc pozycją, którą trudno jednoznacznie zaszufladkować. To i powieść historyczno-fantastyczna, i refleksja nad tożsamością jednostki oraz zbiorowości, i wreszcie literacki hołd dla miejsca, z którego autor pochodzi. To świetna propozycja szczególnie dla tych, którzy lubią, gdy książka nie tylko opowiada historię, ale też prowokuje do własnych pytań o to, jak wiele w naszym życiu to gra ról, a jak wiele – prawdziwa twarz.

Źródło: https://www.facebook.com/groups/1454292388127543/posts/4365159373707482/
 

14 września 2025

Radomsko.naszemiasto.pl - Spotkanie autorskie z pisarzem Marcinem Wodo w Miejskim Domu Kultury w Radomsku

 Spotkanie autorskie z pisarzem Marcinem Wodo w Miejskim Domu Kultury w Radomsku

Marcin Wodo z Radomska, autor powieściowego cyklu „Cywil w kręgu czasu” był gościem Miejskiego Domu Kultury w Radomsku

Marcin Wodo w MDK w Radomsku

Marcin Wodo
z Radomska, autor książki „Zamaskowany Nowo-Radomsk" zaprosił Czytelników w niedzielę, 14 września, do swojego niezwykłego świata.

„Zamaskowany Nowo-Radomsk" to kolejna odsłona serii pisanej przez radomszczanina (dwie wcześniejsze to „Ciemne plamy w Radomsku” i „Banditenstadt w ogniu”). Barwnej opowieści o kulisach pisania słuchali pasjonaci lokalnej historii, przyjaciele, osoby, które po prostu lubią czytać.

Spotkanie poprowadziła

Źródło: https://radomsko.naszemiasto.pl/spotkanie-autorskie-z-pisarzem-marcinem-wodo-w-miejskim-domu-kultury-w-radomsku/ar/c13p2-27968617

mdkradomsko.pl - 14.09.25 - Spotkanie promocyjne powieści Marcina Wodo

obrazek 

14 września odbyła się promocja najnowszej powieści Marcina Wodo – „Zamaskowany Nowo-Radomsk”. To trzecia część cyklu pt. ,,Cywil w kręgu czasu” , będąca kontynuacją „Ciemnych plam w Radomsku” i „Banditenstadt w ogniu”.

Tym razem główny bohater przeniesie się w czasie na przełom XIX i XX wieku, by zanurzyć się w wyrafinowanej atmosferze la belle époque, czyli „pięknej epoki”. Piękne będą jednak nie tylko słowa wypowiadane przez radomszczańskich fabrykantów, lecz także liczne damy – a wśród nich jedna, która zawróci Cywilowi w głowie. Czy odnajdzie się on w realiach XIX-wiecznego Radomska, a dokładniej Nowo-Radomska, w otoczeniu miejscowych elit? Czy rozwikła kolejną zagadkę i otrzyma szansę powrotu do domu? A może poczuje coś więcej niż tylko obowiązek wykonania powierzonego mu zadania?

Źródło: https://mdkradomsko.pl/skr%C3%B3t-wydarzenia/14-09-25-spotkanie-promocyjne-powiesci-marcina-wodo/ 

13 września 2025

Radiojura.pl - Marcin Wodo pisze powieści z Radomskiem w tle. Ukazała się już jego trzecia książka [PODCAST]

Marcin Wodo pisze powieści z Radomskiem w tle. Ukazała się już jego trzecia książka [PODCAST]

Historycznie, kryminalnie i romansowo na kartach kolejnych książek radomszczanina Marcina Wodo. Absolwent UJD w Częstochowie od lat zajmuje się amatorskim promowaniem naszego regionu, głównie Radomska.

Marcin Wodo / fot. Radio Jura

Powstającą serię książek właśnie wzbogaciła najnowsza powieść: „Zamaskowany Nowo-Radomsk” z patronatem Radia Jura.

Marcin Wodo: Można powiedzieć, że to jest moje – póki co trzymajmy się tego – hobby. Raczej przeznaczone na cel wakacyjny, gdy nie mam aż tyle pracy zawodowej. Zdecydowanie dzisiaj na rynku literackim jest bardzo trudno się przebić. Założyłem sobie taką misję jako radomszczanin też, który na przykład z Częstochową sporo ma wspólnego, bo tutaj jeszcze na AJD ówczesnym 5 lat studiowałem, żeby to czytelnictwo te „strzechy” wprowadzać na nowo. Jako magister filologii polskiej wiem, że jest bardzo trudno, jeżeli chodzi o ten kawałek chleba.

fot. Radio Jura

Do tej pory Marcin Wodo ma na koncie już trzy krótkie powieści: ,,Ciemne plamy w Radomsku” to współczesny kryminał, historię z czasów II wojny światowej – ,,Banditenstadt w ogniu” oraz najnowszą ,,Zamaskowany Nowo-Radomsk”. W tej ostatniej romans historyczny połączył z nutą fantastyki. W tle cały czas obecny jest nasz region i rodzinne miasto autora.

Marcin Wodo: Nie ma książek o Radomsku i okolicy – z tego co wiem – które główny wątek miałyby o podróży w czasie, a właśnie moja literatura, aktualnie 3 książki, a zmierzam do 5, ostatecznie w tej serii, bazują na tym wątku. Staram się, robię co mogę, żeby z tym czytelnictwem na takim szczeblu lokalnym – wspomagać po prostu (…).

fot. Radio Jura

Autor fascynuje się lokalną historią, zgłębia tajemnice II wojny światowej, ale pisze też o podróżach w czasie. Łączy te pomysły w wielogatunkową literaturę. Ciągle szuka nowych czytelników, a w jego prozie można znaleźć wiele zaskakujących pomysłów z różnych gatunkowych półek.

Marcin Wodo: Myślę, że czy to Radomsko, czy Częstochowa zasługują, żeby były na kartach książek, być może w przyszłości filmów, że to nie tylko Warszawa, Kraków, Wrocław, ale mamy wiele pięknych, mniejszych też miast w Polsce, które warto promować. Elementem wspólnym są te podróże w czasie i Radomsko. Natomiast każda z książek ma inny charakter. Staram się do różnych czytelników tutaj uderzać. Pierwsza kryminał, druga powieść wojenna, a trzecia powieść historyczna z mocnym wątkiem romansowym.

– z autorem Marcinem Wodo rozmawiał Mariusz Osyra.

Cała rozmowa poniżej:

Najnowszej książce patronuje Radio Jura.

Źródło: https://www.radiojura.pl/marcin-wodo-pisze-powiesci-z-radomskiem-w-tle-ukazala-sie-juz-jego-trzecia-ksiazka-podcast.html

12 września 2025

Spotradomsko.pl - Promocja powieści „Zamaskowany Nowo-Radomsk” Marcina Wodo w najbliższą niedzielę

fot: Marcin Wodo podczas spotkania autorskiego w galerii muzeum w Radomsku, SpotRadomsko.pl

W niedzielę 14 września o godz. 15:00 w sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku odbędzie się spotkanie promujące najnowszą książkę Marcina Wodo pt. „Zamaskowany Nowo-Radomsk”. To trzecia część cyklu „Cywil w kręgu czasu”, który autor rozwija od kilku lat.

Nowa powieść stanowi kontynuację „Ciemnych plam w Radomsku” oraz „Banditenstadt w ogniu”. Tym razem główny bohater przenosi się na przełom XIX i XX wieku, do czasów tzw. belle époque, znanej z rozkwitu sztuki, przemysłu i życia towarzyskiego. Akcja rozgrywa się w historycznym Nowo-Radomsku, a fabuła wprowadza czytelników w świat lokalnych elit i rodzin fabrykanckich.

Autor zapowiada, że w książce nie zabraknie wątków historycznych, lokalnych odniesień i tajemnic, które bohater będzie musiał rozwikłać. Spotkanie w MDK będzie okazją do rozmowy z pisarzem i poznania kulis powstania najnowszej części cyklu.

Źródło: https://spotradomsko.pl/pl/14_kultura/24596_promocja-powiesci-zamaskowany-nowo-radomsk-marcina-wodo-w-najblizsza-niedziele.html 

11 września 2025

epiotrow.pl (Twitter)

📰 Zamaskowany Nowo-Radomsk. Promocja książki https://tinyurl.com/28ohzmwu #książka #Radomsko

Image 

 Źródło: https://x.com/search?q=%23nowo-radomsk&src=typed_query&f=live

Gazetacz.com.pl - Poprzez swoje książki promuje rodzinne miasto i czytelnictwo

Marcin Wodo jest absolwentem filologii polskiej Akademii Jana Długosza, obecnie Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie i zarazem radomszczaninem od urodzenia. Od lat zajmuje się amatorskim promowaniem naszego regionu, głównie swojego rodzimego Radomska… i właśnie dlatego postanowił stworzyć serię książek, poświęconą Radomsku. Napisał już dwie: „Ciemne plamy w Radomsku” (współczesny kryminał) i ,,Banditenstadt stadt w ogniu” (powieść wojenna o II WŚ). We wrześniu br. Ukaże się jego trzecia powieść: „Zamaskowany Nowo-Radomsk” (romans historyczny z nutą fantastyki) – publikację swym patronatem medialnym objęła „Gazeta Częstochowska”.

Rozmawiamy z Marcinem Wodo o jego twórczości i pasjach.

Czy pasję historii ma się we krwi?

Myślę, że jest to „rzecz nabyta”, jak ma się to z wieloma innymi kwestiami. Chociaż w drzewie genealogicznym mojej rodziny spotkać można byłych żołnierzy AK czy nawet lotnika brytyjskiego Dywizjonu 304, to istotne w tym kontekście było także to, że od małego w moim domu była obecna historia. Dla przykładu, dziadek Wacław często bowiem opowiadał mi o pobycie w niemieckim obozie pracy przymusowej w Bliżynie, a tata Zbyszek był – i wciąż jest – zagorzałym fanem wojennych książek i filmów. Nie powinien zatem dziwić fakt, że i ja ostatecznie wpadłem do tego ,,historycznego tygla”.

Kiedy zaczęła się Pana przygoda: pisarza książek historycznych?

Moja przygoda pisarska oficjalnie rozpoczęła się w 2022 roku, jednak rok wcześniej wydałem (w wersji online) eksperymentalny tomik poezji, inspirowany twórczością radomszczanina Tadeusza Różewicza – „Poezją jest wszystko… i nic”. Chciałem w ten sposób upamiętnić 100. rocznicę urodzin tego słynnego mieszkańca Radomska.

Jeżeli zaś chodzi o książki historyczne, to temat jest bardziej skomplikowany. Pierwsza z moich książek, która ukazała się drukiem – „Ciemne plamy w Radomsku”, nie była bowiem historyczna, a bardziej można było ją określić mianem kryminału. Dopiero dwie kolejne, czyli ,,Banditenstadt w ogniu” i ,,Zamaskowany Nowo-Radomska”, który niebawem się ukaże, mogą już być określane tym terminem – Banditenstadt jako powieść wojenna, a Nowo-Radomsk jako historyczna z wątkiem romansowym. Wszystkie trzy łączy zarówno osadzenie akcji w Radomsku, jak i podróż w czasie, którą odbywa główny bohater – Cywil.

Bardzo pięknie podkreśla Pan swoje więzy z rodzinnym Radomskiem, również akcje Pana powieści rozgrywają się w tym mieście. Proszę przybliżyć tematykę dwóch pierwszych książek. Czy czerpie Pan wątki z jakichś faktów historycznych?

Dziękuję serdecznie za dobre słowo. Robię, co mogę, aby promować moje rodzime miasto i zarazem czytelnictwo, które z każdym rokiem jest w coraz to gorszej kondycji.

Wracając jednak do pytania. „Ciemne plamy w Radomsku” to kryminał, który rozgrywa się we współczesnym Radomsku. Nie jest on jednak typowym przedstawicielem swojego gatunku, gdyż ma w sobie sporo fantastyki, a dokładniej wątek przeskoku w czasie. To właśnie on otworzył mi drogę do kolejnych dwóch części, osadzonych już w przeszłości.

Druga powieść, wchodząca w skład mojego cyklu pt. „Cywil w kręgu czasu”, to bowiem „Banditenstadt w ogniu”. W niej to główny bohater został przeniesiony do dramatycznych czasów II wojny światowej, w których to musiał zmierzyć się ze wszechobecną śmiercią z ręki Niemców… i zarazem swoją bezradnością.

Jeżeli zaś chodzi o historyczne inspiracje, to sprawa jest tu prosta. Coś, co mi osobiście wydaje się tematem oklepanym, dla innych może być czymś świeżym i odkrywczym. Właśnie dlatego w moich książkach staram się bazować głównie na tych wątkach, które są pewnego rodzaju kamieniami milowymi dla historii Radomska. Kamieniami, o które należy dbać, które warto pielęgnować, a które nie powinny porosnąć mchem zapomnienia.

Proszę też przybliżyć o czym będzie Pana najnowsza książka.

W mojej najnowszej powieści, która niebawem ujrzy światło dzienne, czyli w „Zamaskowanym Nowo-Radomsku”, Cywil przenosi się do przełomu XIX i XX wieku, gdzie Radomsko tętni życiem z uwagi na dobrze prosperujący przemysł – meblarski i metalurgiczny. W tej części wydaje się on pogubiony w swoich myślach, co może mieć związek z tym, że jeszcze dosłownie przed chwilą żył w okupowanej przez Niemców Polsce. Nie przeszkadza mu to jednak ostatecznie poczuć zdecydowanie inne emocje, niż pogarda do okupanta. To właśnie w „Zamaskowanym Nowo-Radomsku” Cywil poznaje pewną tajemniczą kobietę… Nie zdradzę jednak nic więcej. Niech to będzie słodką tajemnicą dla czytelników.

Radomsko to prężny ośrodek literacki, co takiego jest w tym mieście, że tak mocne są tu artystyczne działania?

Dla jednych Radomsko jest miastem jak każde inne, lecz dla mieszkających tu pasjonatów to studnia bez dna, o której można pisać i pisać. Nie bez przyczyny z pobliskich Kobiel Wielkich pochodził Władysław Stanisław Reymont, a w Radomsku urodził się i dorastał m.in. Tadeusz Różewicz. To dziedzictwo bywa trudne, niekiedy wręcz nosi znamiona brzemienia, jednak zarówno ja, jak i wielu innych radomszczańskich pisarzy staramy się je wspólnie dźwigać. Warto to robić, bo Radomsko jest tego warte. Nie jest to proste miasto, często bywa krytyczne, głuche na potrzeby inny, jednak wraca się do niego mimo wszystko.

Pisze Pan też wiersze, czy udało się je Panu wydać i czy nie porzucił Pan poezji na rzecz pisania książek?

Tak jak wcześniej wspomniałem, w 2021 roku wydałem w wersji online eksperyment poetycki. To jednak nie wszystko, co można zaliczyć na poczet mojego skromnego dorobku lirycznego. Od blisko 10 lat działam bowiem w Stowarzyszeniu Literackim „Ponad”, prowadzonym przez p. Edmundę Bodankę, gdzie systematycznie publikuję swoje wiersze w ramach lokalnych tomików poetyckich. Mają one najczęściej charakter patriotyczny, bo i sam siebie często nazywam lokalnym patriotą.

Mimo wszystko często śmieję się również, że poetą nie jestem, bo poezji nie rozumiem. Poeci często bywają bowiem nazbyt oryginalni, miejscami nawet dziwni, bo chcą widzieć świat po swojemu, co równie często niepotrzebnie komplikuje i tak bardzo złożoną rzeczywistość. Czasem trzeba po prostu „prosto gadać”, by inni wiedzieli, o co chodzi.

Nie uważam jednak, żebym zdradził poezję na rzecz prozy. Te dwa nurty we mnie koegzystują i – gdy wymaga tego chwila – jeden z nich się uaktywnia, a drugi pozostaje chwilowo w cieniu. Mogę jednak delikatnie zdradzić, iż w powietrzu wisi pewna kooperacja między epiką a liryką, rzecz jasna w moim wykonaniu, ale póki co szczegóły zostawię dla siebie.

Doświadczenie zbierał Pan w różnych dziedzinach. Jest Pan z wykształcenia filologiem polskim, także poetą, dziennikarzem, producentem gier komputerowych. Co jeszcze Pana interesuje i jakie ma dalsze plany na rozwój swojej osobowości?

 – Owszem, zdobyłem tytuł magistra filologii polskiej na tutejszej Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, pracowałem też jako dziennikarz w radomszczańskiej prasie, zwłaszcza w regionalnym dodatku do „Dziennika Łódzkiego”, czyli „Co Nowego”, gdzie przez kilka lat prowadziłem dział historyczny. Nie zapomnę po dziś dzień, jak tygodniami jeździłem razem z mamą Grażyną po okolicznych dworach i pałacach, aby zebrać materiał fotograficzny do odcinkowego przewodnika na ten właśnie temat.

Producentem gier komputerowych natomiast nie byłem, raczej tzw. story designerem, gdyż pomagałem przy tworzeniu historii przy kilku niszowych produkcjach.

Swego czasu aktywniej angażowałem się za to tak w środowisku poetyckim, jak i w teatralnym, występując w radomszczańskim Teatrze Źródło, prowadzonym przez p. Danutę Różę Zawadzką. To właśnie na amatorskich deskach teatru wcielałem się chociażby w takie postacie jako Neron z „Quo Vadis”, Hrabia Horeszko z „Pana Tadeusza” czy też Henryk Piasecki ps. Zapora z ,,Do winy się nie poczuwam” – czyli spektaklu o radomszczańskich Żołnierzach Wyklętych vel Żołnierzach Niezłomnych, o których to pamięć wciąż pobrzmiewa w Radomsku i okolicy.

W wolnych chwilach, oprócz oczywiście pisania książek, zajmuję się też prowadzeniem kilku profili w mediach społecznościowych, jak np. „Ciekawe Radomsko – W sercu Polski” czy „Marcin Wodo – profil autorski”. W pierwszym, raz na jakiś czas, staram się dodawać ciekawostki historyczne, dotyczącego mojego miasta, a drugi jest pewnego rodzaju kanałem komunikacyjnym z moimi czytelnikami.

Zdecydowanie więcej czasu poświęcam jednak ostatnio na mój kanał na YouTube – „Duszne opowieści – opowiada Marcin Wodo”. Jest to miejsce, w którym snuję opowieści głównie o historii i legendach związanych z polskimi zamkami. Jest to zresztą nierozerwalnie połączone z moim innym hobby – często bowiem odwiedzam polskie fortyfikacje i ich ruiny, najczęściej razem z moją narzeczoną Agnieszką, która to w moim imieniu odhacza wszystkie możliwe punkty widokowe, by zebrać dobry materiał ,,z lotu ptaka”, bo ja najzwyczajniej w świecie mam lęk wysokości, haha.

Na moim kanale na YT jest też dział dotyczący prawdziwych, upiornych historii widzów, jak i relacje z legalnych urberów, w tym z Częstochowy i okolic, które to, od czasu do czasu, robię razem z moim bratem Patrykiem. Ja jestem od zebrania materiału historycznego, on zaś od zadań specjalnych – wejdzie wszędzie tam, gdzie ja nawet bym nie pomyślał, że się da. Dla przykładu, w jednej z mini-serii przybliżyliśmy pokrótce historię częstochowskich umocnień z okresu II wojny światowej.

Kiedy ukaże się najnowsza Pana książka, gdzie ją będzie można nabyć?

– „Zamaskowany Nowo-Radomsk”, będzie miał premierę już 14 września 2025 r. o godz. 15:00 w Miejskim Domu Kultury w Radomsku. Podczas tego wydarzenia będzie można kupić zarówno ją, jak dwie poprzednie części. Moje książki można też nabyć u mnie osobiście (kontakt: marcinwodo@interia.pl) lub przez moje konto na Allegro.

Na gości, oprócz rzecz jasna poczęstunku, będzie też czekała specjalna, dostępna tylko podczas promocji moich książek – unikalna pieczątka pamiątkowa. Mogę też zdradzić, że przybyli zainteresowani będą też mieć niezwykłą okazję zrobić sobie zdjęcia z dwoma niezwykle ciekawymi rekwizytami, związanymi z finałem mojej najnowszej książki.

epiotrkow.pl - Zamaskowany Nowo-Radomsk. Promocja książki

W sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku 14 września 2025 r. o godz. 15:00 odbędzie się promocja najnowszej powieści Marcina Wodo – „Zamaskowany Nowo-Radomsk". To trzecia część cyklu pt. ,,Cywil w kręgu czasu" , będąca kontynuacją „Ciemnych plam w Radomsku" i „Banditenstadt w ogniu".

https://cdn2.e-piotrkow.pl/image/2025/20250911_68c27da3d1031.webp

Tym razem główny bohater przeniesie się w czasie na przełom XIX i XX wieku, by zanurzyć się w wyrafinowanej atmosferze la belle époque, czyli „pięknej epoki". Piękne będą jednak nie tylko słowa wypowiadane przez radomszczańskich fabrykantów, lecz także liczne damy – a wśród nich jedna, która zawróci Cywilowi w głowie. Czy odnajdzie się on w realiach XIX-wiecznego Radomska, a dokładniej Nowo-Radomska, w otoczeniu miejscowych elit? Czy rozwikła kolejną zagadkę i otrzyma szansę powrotu do domu? A może poczuje coś więcej niż tylko obowiązek wykonania powierzonego mu zadania?

Na te i wiele innych pytań odpowiedzi poznacie zarówno podczas promocji, jak i w samej powieści Marcina Wodo, którą w tym roku objęliśmy patronatem medialnym. Serdecznie zapraszamy do lektury!

 

Źródło: https://epiotrkow.pl/news/zamaskowany-nowo-radomsk-promocja-ksiazki,59478

10 września 2025

Radomsko.naszemiasto.pl - Marcin Wodo z Radomska, autor cyklu powieści o rodzinnym mieście. „Pomysł na pisanie książek dojrzewał we mnie długo”

 Marcin Wodo z Radomska, autor cyklu powieści z Cywilem w... 

Czy Cywil, bohater dwóch, a wkrótce również trzeciego tomu powieści związanych z Radomskiem pojawi się w kolejnych częściach? Dlaczego właśnie Radomsko? O swojej twórczości mówi Marcin Wodo z Radomska

Marcin Wodo z Radomska o swoich książkach

W 2022 roku zadebiutował powieścią „Ciemne plamy w Radomsku”. Kolejny rok to druga część, czyli „Banditenstadt w ogniu”. To dwie pierwsze powieści cyklu „Cywil w kręgu czasu”, którego trzeci tom, „Zamaskowany Nowo-Radomsk” Marcin Wodo oddaje do rąk czytelników.

Trzeci, ale nie ostatni…

- Całość jest planowana na pięć części, czyli ma być to pentalogia. Od początku zakładałem aż tyle powieści w tej serii, aby z jednej strony dać Cywilowi sporo miejsca do progresu, z drugiej zaś przeprowadzić czytelnika po różnych, często kontrastujących ze sobą, epokach historycznych – opowiada Marcin Wodo.

Cywilowi, bo to on jest głównym bohaterem książek, przytrafiają się niesamowite przygody. W pierwszej części wplątuje się w kryminalną zagadkę, w drugiej przenosi się w czasie – jak sam tytuł wskazuje – w lata II wojny światowej… Skąd pomysł, żeby Cywilowi tak "uprzyjemniać" życie?

- Ta koncepcja wzięła się z tego, iż chciałem pokazać czytelnikom, jak nasze miasto zmieniało się na przestrzeni wieków. Gdybym zaczął od powieści historycznej, prawdopodobnie byłaby to ściana, przez którą duża część moich czytelników już na starcie nie mogłaby przejść – tłumaczy autor. - Dzięki jednak temu, że fabuła pierwszej części, czyli ,,Ciemnych plam w Radomsku”, rozgrywa się w czasach współczesnych, niemal tu i teraz, mogłem trafić do ludzi, którzy boją się słowa ,,historia”. Dzięki zaś faktowi, iż moje powieści zawsze mają otwarte zakończenie, czytelnicy zostają postawieni przed faktem dokonanym i - chcąc poznać resztę historii - sami sięgają po kolejne, już ,,historyczne” części.

Dlatego też trudno zakwalifikować powieści do jednej kategorii. Bo to i kryminał, i powieść sensacyjna, i fantastyka, i powieść przygodowa… Sam autor przyznaje, że każda z jego książek jest napisana w innym gatunku. Pierwsza część, tj. ,,Ciemne plamy w Radomsku”, to kryminał osadzony we współczesnych czasach.

- Dziś, po kilku latach od premiery, mogę również dodać, iż ma on duży element fantastyczny, właśnie przeskoku w czasie i stanowi okno do kolejnych części. Druga powieść, czyli ,,Banditenstadt w ogniu”, to już mocniejszy kaliber, to ma on znamiona powieści wojennej. Cywil przenosi się w niej do trudnego okresu, jakim była II wojna światowa, co ma ogromny wpływ na jego psychikę. Moja najnowsza część ,,Zamaskowany Nowo-Radomska”, chociaż też jest osadzona w przeszłości, ma już jednak zdecydowanie łagodniejszy wydźwięk, co wiąże się z tym, iż można ją określić mianem romansu historycznego, rzecz jasna z intrygą w tle – tłumaczy nasz rozmówca.

Akcja wszystkich powieści toczy się w Radomsku. Jak zapewnia Marcin Wodo, to zabieg celowy. Bo pisze dla czytelnika z Radomska i chce Radomskiem zainteresować innych.

- Z jednej strony mój cykl powieści jest pewnego rodzaju eksperymentem społecznym, skierowanym do radomszczan, aby zachęcić ich do czytania. Do czytania o tym, co jest dookoła nich, co często mijają niemal każdego dnia w drodze do szkoły, pracy czy sklepu. Wiąże się to z faktem, iż moje książki są napisane takim językiem, że mogą dać wiele radości zarówno dla tych czytelników, którzy ostatni raz sięgnęli po literaturę w szkole średniej, jak i dla tych, którzy to pochłaniają ją praktycznie codziennie. To jednak nie wszystko. Innym moim celem jest promocja Radomska i jego historii poza miastem. W tym celu konsekwentnie rozszerzam popularyzację mojego rodzimego regionu, korzystając z zaproszeń do takich miast jak Łódź, Piotrków Trybunalski czy Częstochowa. Wiem też, że - za sprawą moich książek - coraz to częściej mówi się o ziemi radomszczańskiej w odległych rejonach Polski, a nawet Europy. Osadzenie akcji moich powieści w Radomsku ma zatem pokazać, że nie jesteśmy gorsi od innych i nasze miasto ma równie wiele do zaoferowania, chociażby pod względem literackim, co inne, często większe polskie miejscowości – opowiada.

Oczywiście musi pojawić się pytanie, skąd w ogóle pomysł, żeby pisać książki?

- Pomysł na pisanie książek dojrzewał we mnie długo. Moje pierwsze szlify pisarskie mają swe źródło w radomszczańskich papierowych mediach, gdzie najpierw raczkowałem jako dziennikarz-amator, by następnie dostać szansę na rozwinięcie skrzydeł w dodatku do ,,Dziennika Łódzkiego”, czyli ,,Co Nowego”, gdzie napisałem niemal setkę artykułów historycznych o Radomsku i okolicy. To, i inne moje zajęcia związane ze słowem, sprawiły, iż pewnego dnia usiadłem i zacząłem pisać ,,Ciemne plamy w Radomsku” – wyjaśnia autor.

I dodaje, że napisanie pierwszej książki było nierozerwalnie połączone z jego inną pasją - z filokartystyką, czyli prościej, kolekcjonowaniem pocztówek. Gdy pewnego dnia sortował swoje zbiory, wpadła mu w rękę pewna francuska kartka z przełomu XIX i XX wieku, przedstawiająca inscenizację zbrodni z powieści przygodowej Juliusza Verne’a pt. ,,Michał Strogow”. I to był ten impuls. Chwilę później usiadł do komputera i nagle zaczął pisać.

- Gdy potrzebuję, potrafię usiąść i napisać dużą część fabuły od ręki. Kończę wówczas dopiero wtedy, gdy oczy napełniają się łzami. Nie, nie ze smutku, a ze zmęczenia. W moich książkach można też znaleźć wiele autobiografizmu, aczkolwiek rzecz jasna nie w tych miejscach, gdzie Cywil ma do czynienia ze zbrodniami. Raczej tam, gdzie mowa jest o życiu Radomska lub mglistej przeszłości bohaterów. W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, że nie jestem Cywilem, jak część czytelników chciałaby uznać. To tylko wykreowana postać – tłumaczy swój warsztat.

I jeszcze pocieszenie dla czytelników powieści Marcina Wodo. Nie będzie odpoczynku od Cywila.

- Trudno zrobić ,,przerwę od Cywila”, gdy kojarzy mi się on z tak wieloma miejscami Radomska. Można powiedzieć, że stał się on poniekąd integralną częścią mnie, więc nie tak łatwo można o nim zapomnieć. Z tego właśnie powodu już myślę nad fabułą czwartej części mojego cyklu pt. ,,Cywil w kręgu czasu”. Mogę zdradzić tyle, że główny bohater tym razem będzie miał okazję zobaczyć niezwykle ciekawą przyszłość Radomska, która dla wielu okaże się bardzo zaskakująca – zdradza fabułę kolejnej części nasz rozmówca.

Spotkanie autorskie z Marcinem Wodo odbędzie się w niedzielę, 14 września, o godz. 15 w sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku.

Źródło: https://radomsko.naszemiasto.pl/marcin-wodo-z-radomska-autor-cyklu-powiesci-o-rodzinnym-miescie-pomysl-na-pisanie-ksiazek-dojrzewal-we-mnie-dlugo/ar/c13p2-27955999

9 września 2025

Radomsko Miasto Otwarte (Facebook)

📢📅Już 14 września o godz. 15:00 w sali kameralnej

To trzecia część cyklu pt. ,,Cywil w kręgu czasu” , będąca kontynuacją „Ciemnych plam w Radomsku” i „Banditenstadt w ogniu”.

Tym razem główny bohater przeniesie się w czasie na przełom XIX i XX wieku, by zanurzyć się w wyrafinowanej atmosferze la belle époque, czyli „pięknej epoki”. Piękne będą jednak nie tylko słowa wypowiadane przez radomszczańskich fabrykantów, lecz także liczne damy – a wśród nich jedna, która zawróci Cywilowi w głowie. Czy odnajdzie się on w realiach XIX-wiecznego Radomska, a dokładniej Nowo-Radomska, w otoczeniu miejscowych elit? Czy rozwikła kolejną zagadkę i otrzyma szansę powrotu do domu? A może poczuje coś więcej niż tylko obowiązek wykonania powierzonego mu zadania?

👉Na te i wiele innych pytań odpowiedzi poznacie zarówno podczas promocji, jak i w samej powieści Marcina Wodo.


Serdecznie zapraszamy do lektury!
 
Źródło: https://www.facebook.com/RadomskoOtwarteMiasto/posts/ju%C5%BC-14-wrze%C5%9Bnia-o-godz-1500-w-sali-kameralnej-miejski-dom-kultury-w-radomsku-odb/793060246575544/
 

4 września 2025

radomsko24.pl (Instagram)

Już 14 września, godz. 15.00 w sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku odbędzie się promocja najnowszej powieści Marcina Wodo – „Zamaskowany Nowo-Radomsk”.

To trzecia część cyklu pt. „Cywil w kręgu czasu”, będąca kontynuacją „Ciemnych plam w Radomsku” i „Banditenstadt w ogniu”.

Tym razem główny bohater przeniesie się w czasie na przełom XIX i XX wieku, by zanurzyć się w wyrafinowanej atmosferze la belle époque, czyli „pięknej epoki”. Piękne będą jednak nie tylko słowa wypowiadane przez radomszczańskich fabrykantów, lecz także liczne damy – a wśród nich jedna, która zawróci Cywilowi w głowie.

Czy odnajdzie się on w realiach XIX-wiecznego Radomska, a dokładniej Nowo-Radomska, w otoczeniu miejscowych elit? Czy rozwikła kolejną zagadkę i otrzyma szansę powrotu do domu? A może poczuje coś więcej niż tylko obowiązek wykonania powierzonego mu zadania?

Na te i wiele innych pytań odpowiedzi poznacie zarówno podczas promocji, jak i w samej powieści Marcina Wodo, którą w tym roku objęliśmy patronatem medialnym. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Źródło: https://www.instagram.com/p/DOL0vG4DQE1/

Radomsko24.pl - Promocja powieści „Zamaskowany Nowo-Radomsk” Marcina Wodo

Już 14 września, godz. 15.00 w sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku odbędzie się promocja najnowszej powieści Marcina Wodo – „Zamaskowany Nowo-Radomsk”.

To trzecia część cyklu pt. „Cywil w kręgu czasu”, będąca kontynuacją „Ciemnych plam w Radomsku” i „Banditenstadt w ogniu”.

Tym razem główny bohater przeniesie się w czasie na przełom XIX i XX wieku, by zanurzyć się w wyrafinowanej atmosferze la belle époque, czyli „pięknej epoki”. Piękne będą jednak nie tylko słowa wypowiadane przez radomszczańskich fabrykantów, lecz także liczne damy – a wśród nich jedna, która zawróci Cywilowi w głowie.

Czy odnajdzie się on w realiach XIX-wiecznego Radomska, a dokładniej Nowo-Radomska, w otoczeniu miejscowych elit? Czy rozwikła kolejną zagadkę i otrzyma szansę powrotu do domu? A może poczuje coś więcej niż tylko obowiązek wykonania powierzonego mu zadania?

Na te i wiele innych pytań odpowiedzi poznacie zarówno podczas promocji, jak i w samej powieści Marcina Wodo, którą w tym roku objęliśmy patronatem medialnym. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Źródło: https://radomsko24.pl/promocja-powiesci-zamaskowany-nowo-radomsk-marcina-wodo-46986