Cywil bohater powieści Marcina Wodo "Ciemne plamy w Radomsku" z internetu dowiaduje się o znalezieniu zwłok dziewczyny w krzakach przy Narutowicza. Uświadamia sobie, że w czasie nocnego spaceru po mieście, to co wziął za odbicie światła od tzw. małpki prawdopodobnie było biżuterią zamordowanej. W celu złożenia zeznań odwiedza Komendę Policji przy ul. Piłsudskiego.
"Policja poszukuje osób, które w godzinach... No to mam przesrane. Muszę
iść na komendę i powiedzieć, że tam byłem. Inaczej będę podejrzany o
zabójstwo. Dobra, wchodzę. Cociaż komisariat z zewnątrz wydaje się duży,
to jego pierwsze pomieszczenieto jakieś nieporozumienie".
"Otrzymałem link. Znany portal
wrzucił właśnie niemal dwadzieścia różnych zdjęć krzaków, w ktorych
jeszcze nprzed kilkudziesięcioma minutami znajdowało się wspomniane
ciało.... To były te krzaki, od małpki, obok Biedry. To pewnie nie była
lokalna, radomszczańska fauna. Misiał to być jakiś inny przedmiot
należący zapewne do zmarłej. Może element biżuterii, który odbijał
delikatnie światło we wczorajszym blasku księżyca?"
Źródło: https://literacka.lodz.pl/tropem-fabuly/punkty/info/825
