Cywil to zwyczajny mężczyzna, jakich wielu. Wiedzie normalne, nudne życie, a jego ulubioną rozrywką są nocne spacery. Wszystko jednak zmienia się z chwilą, w której otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a wraz z nią powierzona zostaje mu misja. Co będzie musiał zrobić mężczyzna? Czy uda mu się wywiązać z przedstawionego zadania?
Ta książka to debiut autora, który przeczytałam z ogromną przyjemnością. Nie jest to typowy, rasowy kryminał, co moim zdaniem można zdecydowanie zapisać na plus. Narracja poprowadzona została przez osobę głównego bohatera, dzięki czemu możemy lepiej wczuć się w jego emocje, a także zgłębić przemyślenia. To zwykły, szary człowiek, z którym niejeden czytelnik mógłby się utożsamić, a jednocześnie ma w sobie duże pokłady ciekawości oraz odwagi. Pomysł na fabułę okazał się frapujący, nietuzinkowy i jak dla mnie po prostu genialny. Akcja rozgrywa się w tempie błyskawicznym i wciąga już od pierwszej strony, tak, że chce się więcej i wiecej. Rozdziały są krótkie, a powieść czyta się bardzo szybko. Dodatkowym atutem są zamieszczone w środku zdjęcia Radomska. Jedynym minusem jaki udało mi się znaleźć, to to, iż ta pozycja jest za krótka. Idealna propozycja na jesienne popołudnie. Marcin, gratuluję debiutu i z niecierpliwością będę wyczekiwać na Twoją kolejną książkę.
%20-%20recenzja%20-%2019.10.2022.png)