Cywil to zwyczajny mężczyzna, jakich wielu. Wiedzie normalne, nudne
życie, a jego ulubioną rozrywką są nocne spacery. Wszystko jednak
zmienia się z chwilą, w której otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a wraz z
nią powierzona zostaje mu misja. Co będzie musiał zrobić mężczyzna? Czy
uda mu się wywiązać z przedstawionego zadania?
Ta książka to debiut autora, który przeczytałam z ogromną przyjemnością.
Nie jest to typowy, rasowy kryminał, co moim zdaniem można zdecydowanie
zapisać na plus. Narracja poprowadzona została przez osobę głównego
bohatera, dzięki czemu możemy lepiej wczuć się w jego emocje, a także
zgłębić przemyślenia. To zwykły, szary człowiek, z którym niejeden
czytelnik mógłby się utożsamić, a jednocześnie ma w sobie duże pokłady
ciekawości oraz odwagi. Pomysł na fabułę okazał się frapujący,
nietuzinkowy i jak dla mnie po prostu genialny. Akcja rozgrywa się w
tempie błyskawicznym i wciąga już od pierwszej strony, tak, że chce się
więcej i wiecej. Rozdziały są krótkie, a powieść czyta się bardzo
szybko. Dodatkowym atutem są zamieszczone w środku zdjęcia Radomska.
Jedynym minusem jaki udało mi się znaleźć, to to, iż ta pozycja jest za
krótka. To idealna pozycja na jesienne popołudnie. Marcin, gratuluję
debiutu i z niecierpliwością będę wyczekiwać na Twoją kolejną książkę.
Źródło: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/ciemne-plamy-w-radomsku/opinia/73119531
