Ogłoszenie

10 września 2025

Radomsko.naszemiasto.pl - Marcin Wodo z Radomska, autor cyklu powieści o rodzinnym mieście. „Pomysł na pisanie książek dojrzewał we mnie długo”

 Marcin Wodo z Radomska, autor cyklu powieści z Cywilem w... 

Czy Cywil, bohater dwóch, a wkrótce również trzeciego tomu powieści związanych z Radomskiem pojawi się w kolejnych częściach? Dlaczego właśnie Radomsko? O swojej twórczości mówi Marcin Wodo z Radomska

Marcin Wodo z Radomska o swoich książkach

W 2022 roku zadebiutował powieścią „Ciemne plamy w Radomsku”. Kolejny rok to druga część, czyli „Banditenstadt w ogniu”. To dwie pierwsze powieści cyklu „Cywil w kręgu czasu”, którego trzeci tom, „Zamaskowany Nowo-Radomsk” Marcin Wodo oddaje do rąk czytelników.

Trzeci, ale nie ostatni…

- Całość jest planowana na pięć części, czyli ma być to pentalogia. Od początku zakładałem aż tyle powieści w tej serii, aby z jednej strony dać Cywilowi sporo miejsca do progresu, z drugiej zaś przeprowadzić czytelnika po różnych, często kontrastujących ze sobą, epokach historycznych – opowiada Marcin Wodo.

Cywilowi, bo to on jest głównym bohaterem książek, przytrafiają się niesamowite przygody. W pierwszej części wplątuje się w kryminalną zagadkę, w drugiej przenosi się w czasie – jak sam tytuł wskazuje – w lata II wojny światowej… Skąd pomysł, żeby Cywilowi tak "uprzyjemniać" życie?

- Ta koncepcja wzięła się z tego, iż chciałem pokazać czytelnikom, jak nasze miasto zmieniało się na przestrzeni wieków. Gdybym zaczął od powieści historycznej, prawdopodobnie byłaby to ściana, przez którą duża część moich czytelników już na starcie nie mogłaby przejść – tłumaczy autor. - Dzięki jednak temu, że fabuła pierwszej części, czyli ,,Ciemnych plam w Radomsku”, rozgrywa się w czasach współczesnych, niemal tu i teraz, mogłem trafić do ludzi, którzy boją się słowa ,,historia”. Dzięki zaś faktowi, iż moje powieści zawsze mają otwarte zakończenie, czytelnicy zostają postawieni przed faktem dokonanym i - chcąc poznać resztę historii - sami sięgają po kolejne, już ,,historyczne” części.

Dlatego też trudno zakwalifikować powieści do jednej kategorii. Bo to i kryminał, i powieść sensacyjna, i fantastyka, i powieść przygodowa… Sam autor przyznaje, że każda z jego książek jest napisana w innym gatunku. Pierwsza część, tj. ,,Ciemne plamy w Radomsku”, to kryminał osadzony we współczesnych czasach.

- Dziś, po kilku latach od premiery, mogę również dodać, iż ma on duży element fantastyczny, właśnie przeskoku w czasie i stanowi okno do kolejnych części. Druga powieść, czyli ,,Banditenstadt w ogniu”, to już mocniejszy kaliber, to ma on znamiona powieści wojennej. Cywil przenosi się w niej do trudnego okresu, jakim była II wojna światowa, co ma ogromny wpływ na jego psychikę. Moja najnowsza część ,,Zamaskowany Nowo-Radomska”, chociaż też jest osadzona w przeszłości, ma już jednak zdecydowanie łagodniejszy wydźwięk, co wiąże się z tym, iż można ją określić mianem romansu historycznego, rzecz jasna z intrygą w tle – tłumaczy nasz rozmówca.

Akcja wszystkich powieści toczy się w Radomsku. Jak zapewnia Marcin Wodo, to zabieg celowy. Bo pisze dla czytelnika z Radomska i chce Radomskiem zainteresować innych.

- Z jednej strony mój cykl powieści jest pewnego rodzaju eksperymentem społecznym, skierowanym do radomszczan, aby zachęcić ich do czytania. Do czytania o tym, co jest dookoła nich, co często mijają niemal każdego dnia w drodze do szkoły, pracy czy sklepu. Wiąże się to z faktem, iż moje książki są napisane takim językiem, że mogą dać wiele radości zarówno dla tych czytelników, którzy ostatni raz sięgnęli po literaturę w szkole średniej, jak i dla tych, którzy to pochłaniają ją praktycznie codziennie. To jednak nie wszystko. Innym moim celem jest promocja Radomska i jego historii poza miastem. W tym celu konsekwentnie rozszerzam popularyzację mojego rodzimego regionu, korzystając z zaproszeń do takich miast jak Łódź, Piotrków Trybunalski czy Częstochowa. Wiem też, że - za sprawą moich książek - coraz to częściej mówi się o ziemi radomszczańskiej w odległych rejonach Polski, a nawet Europy. Osadzenie akcji moich powieści w Radomsku ma zatem pokazać, że nie jesteśmy gorsi od innych i nasze miasto ma równie wiele do zaoferowania, chociażby pod względem literackim, co inne, często większe polskie miejscowości – opowiada.

Oczywiście musi pojawić się pytanie, skąd w ogóle pomysł, żeby pisać książki?

- Pomysł na pisanie książek dojrzewał we mnie długo. Moje pierwsze szlify pisarskie mają swe źródło w radomszczańskich papierowych mediach, gdzie najpierw raczkowałem jako dziennikarz-amator, by następnie dostać szansę na rozwinięcie skrzydeł w dodatku do ,,Dziennika Łódzkiego”, czyli ,,Co Nowego”, gdzie napisałem niemal setkę artykułów historycznych o Radomsku i okolicy. To, i inne moje zajęcia związane ze słowem, sprawiły, iż pewnego dnia usiadłem i zacząłem pisać ,,Ciemne plamy w Radomsku” – wyjaśnia autor.

I dodaje, że napisanie pierwszej książki było nierozerwalnie połączone z jego inną pasją - z filokartystyką, czyli prościej, kolekcjonowaniem pocztówek. Gdy pewnego dnia sortował swoje zbiory, wpadła mu w rękę pewna francuska kartka z przełomu XIX i XX wieku, przedstawiająca inscenizację zbrodni z powieści przygodowej Juliusza Verne’a pt. ,,Michał Strogow”. I to był ten impuls. Chwilę później usiadł do komputera i nagle zaczął pisać.

- Gdy potrzebuję, potrafię usiąść i napisać dużą część fabuły od ręki. Kończę wówczas dopiero wtedy, gdy oczy napełniają się łzami. Nie, nie ze smutku, a ze zmęczenia. W moich książkach można też znaleźć wiele autobiografizmu, aczkolwiek rzecz jasna nie w tych miejscach, gdzie Cywil ma do czynienia ze zbrodniami. Raczej tam, gdzie mowa jest o życiu Radomska lub mglistej przeszłości bohaterów. W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, że nie jestem Cywilem, jak część czytelników chciałaby uznać. To tylko wykreowana postać – tłumaczy swój warsztat.

I jeszcze pocieszenie dla czytelników powieści Marcina Wodo. Nie będzie odpoczynku od Cywila.

- Trudno zrobić ,,przerwę od Cywila”, gdy kojarzy mi się on z tak wieloma miejscami Radomska. Można powiedzieć, że stał się on poniekąd integralną częścią mnie, więc nie tak łatwo można o nim zapomnieć. Z tego właśnie powodu już myślę nad fabułą czwartej części mojego cyklu pt. ,,Cywil w kręgu czasu”. Mogę zdradzić tyle, że główny bohater tym razem będzie miał okazję zobaczyć niezwykle ciekawą przyszłość Radomska, która dla wielu okaże się bardzo zaskakująca – zdradza fabułę kolejnej części nasz rozmówca.

Spotkanie autorskie z Marcinem Wodo odbędzie się w niedzielę, 14 września, o godz. 15 w sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku.

Źródło: https://radomsko.naszemiasto.pl/marcin-wodo-z-radomska-autor-cyklu-powiesci-o-rodzinnym-miescie-pomysl-na-pisanie-ksiazek-dojrzewal-we-mnie-dlugo/ar/c13p2-27955999