Po ciężkim początku września w końcu doczytałam do końca.
Książkoluby - POLECAM Z CAŁEGO SERCA! Do tego stopnia mnie postrzeliło, że od wczoraj jeżdżę po Radomsku na GoogleMaps i podziwiam miejsca akcji
Bardzo nieoczywista akcja, duża dawka lokalnego patriotyzmu, napisana w sposób przyjemny i lekki pomimo, jakby nie było, KRWAWEJ historii.
Marcin Wodo, czekam na ciąg dalszy, bo ostatnia strona to tortura 
