Znany z „Ciemnych plam w Radomsku”, mieszkaniec miasta, Cywil, staje
przed jeszcze trudniejszym zadaniem. Zostaje przeniesiony w przeszłość
na tydzień przed wybuchem II wojny światowej. Musi dokonać rzeczy bardzo
trudnej. Przeżyć, a jednocześnie uratować przed śmiercią z rąk Niemców,
jak największą liczbę mieszkańców Radomska. Jak sobie poradzi z tym,
wydawałoby się niemożliwym do zrealizowania, zadaniem?
W drugiej
części przygód Cywila, autor ponownie zabiera nas do miasta, które jakże
rzadko gości na stronach książek, do Radomska. Tym razem przenosimy się
do czasów Ii wojny światowej i razem z bohaterem poznajemy miasto
czasów okupacji niemieckiej. Miasto, które ze względu na dużą liczbę
polskich oddziałów partyzanckich działających w nim samym i jego
okolicach, przez Niemców nazywane było Banditenstadt.
Korzystając z
materiałów archiwalnych, autor doskonale przedstawił wojenną
rzeczywistość Radomska. Pokazał również miasto, którego już nie ma, w
którym obok Polaków zamieszkiwała też duża społeczność mieszkańców
pochodzenia żydowskiego. Bardzo ciekawym zabiegiem jest przeniesienie w
czasie człowieka ze współczesności do czasów, w których ludzkie życie
nie było wiele warte. Dodatkowo człowiek ten musi przeżyć pod okupacją
niemiecką sześć trudnych lat, unikając aresztowania i borykając się z
problemami życia codziennego takimi jak brak mieszkania i środków do
życia. Bardzo dobrym pomysłem było umieszczenie też postaci
historycznych związanych z Radomskiem jak np. Tadeusz Różewicz.
Ale
czasy wojny to również pretekst do tego, aby spróbować zrozumieć, w co
wplątał się Cywil i dlaczego musi podróżować w czasie. Wątek ten
wprowadza w książce element sience fiction, i trzeba przyznać, że bardzo
dobrze wpisuje się on w fabułę. Cywil oczywiście wie, jak skończy się
II wojna światowa, ale nie bardzo może ingerować w jej przebieg. Jedyne
co może zrobić, to próbować uratować jak najwięcej istnień ludzkich.
Polecam
książkę miłośnikom historii Polski, bo widać, że autor posiada bardzo
dużą wiedzę z tej dziedziny. Polecam również mieszkańcom radomska i
okolic – dla nich „Banditenstadt w ogniu” to będzie wielka gratka.
Powieść zawiera bowiem również materiały archiwalne, takie jak zdjęcia i
pocztówki z czasów II wojny światowej, pochodzące z prywatnych zbiorów
autora, co ewidentnie podnosi wartość poznawczą. No i ogromy plus za
postać Kadeta 😊. Bohater drugoplanowy, ale wzbudzający dużo pozytywnych
emocji.
I nie pozostaje nic innego jak czekać na następną część przygód Cywila.
Źródło: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/banditenstadt-w-ogniu/opinia/80077926
.png)