Na samym początku powrócę do pozycji, które były moim odkryciem w tamtym i na początku tego roku oraz które w tym czasie zapadły mi w pamięć ( #polecajka ). Później z radością rzucę się w wir aktualnych zapowiedzi, recenzji oraz ciekawostek ze świata pisarskiego.
Zatem ruszamy...
Pierwszym moim odkryciem 2023 roku została książka...
"Ciemne plamy w Radomsku"
Cywil to zwyczajny mężczyzna, jakich wielu. Wiedzie normalne, nudne życie, a jego ulubioną rozrywką są nocne spacery. Wszystko jednak zmienia się z chwilą, w której otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a wraz z nią powierzona zostaje mu misja. Co będzie musiał zrobić mężczyzna? Czy uda mu się wywiązać z przedstawionego zadania?
Ta książka to debiut autora, który przeczytałam z ogromną przyjemnością. Nie jest to typowy, rasowy kryminał, co moim zdaniem można zdecydowanie zapisać na plus. Narracja poprowadzona została przez osobę głównego bohatera, dzięki czemu możemy lepiej wczuć się w jego emocje, a także zgłębić przemyślenia. To zwykły, szary człowiek, z którym niejeden czytelnik mógłby się utożsamić, a jednocześnie ma w sobie duże pokłady ciekawości oraz odwagi. Pomysł na fabułę okazał się frapujący, nietuzinkowy i jak dla mnie po prostu genialny. Akcja rozgrywa się w tempie błyskawicznym i wciąga już od pierwszej strony, tak, że chce się więcej i więcej. Rozdziały są krótkie, a powieść czyta się bardzo szybko. Dodatkowym atutem są zamieszczone w środku zdjęcia Radomska. Jedynym minusem jaki udało mi się znaleźć, to to, iż ta pozycja jest za krótka. To idealna pozycja na jesienne popołudnie. Marcin, gratuluję debiutu i z niecierpliwością będę wyczekiwać na Twoją kolejną książkę.
%20-%2014.09.2023.png)