Już dawno w moim szarym życiu nie było weekendu tak obfitego w różnego rodzaju, ważne dla mnie, wydarzenia.
Jednym z nich jest popełnienie, przez mojego kolekcjonerskiego przyjaciela, kryminału. Marcin Wodo - bo o nim mowa - jest lokalnym patriotą, dlatego fabuła książki osadzona jest w Radomsku. Ja swój egzemplarz (z dedykacją autora) już mam i niebawem biorę się za czytanie
Być może nazwisko Marcina, jako autora, już niebawem zobaczymy obok Mroza i Bondy na listach bestsellerów Empika. Kto wie? Ja mu tego serdecznie życzę. Tym bardziej, że Marcin deklaruje kontynuację.

https://www.facebook.com/photo?fbid=1143437752910619&set=a.114872655767139
